Szkoły policealne w stolicy znane są z wysokiego poziomu. Chociaż niektórzy twierdzą, że jest to niemożliwe, bo przy takiej ilości placówek edukacyjnych nie ma mowy o zachowaniu wysokich standardów. Albo ilość, albo jakość. Niestety nie można tego połączyć. Ale z drugiej strony zastanawiam się skąd w tym zalewie niezbyt wysokich standardów biorą się takie perełki jak na przykład wspomniana już Szkoła kosmetyczna. Mogłaby ona służyć za wzór wszystkim innym szkołom tego typu zarówno ze względu na organizację jak i wysoki poziom nauczania.