W końcu udało mi się przekonać męża i chyba zrozumiał moje racje. Kiedy wróciliśmy do architekta i jeszcze raz zobaczyliśmy projekty domów oraz projekty gotowe i sprawdzone niewymagające żadnych poprawek, już wiedzieliśmy czego chcemy, ponieważ wcześniej to przedyskutowaliśmy. Architekt uspokoił nas, że wcale nie jesteśmy kapryśnymi klientami, ponieważ w swoim biurze widział już bardziej różniące się między sobą pary, którym nie odpowiadały żadne projekty domów gotowe. Nasze zachowanie mieści się w granicach normy. Teraz czekamy aż dom z projektu stanie na naszej działce budowlanej.