Socjaldemokraci w moherowych beretach
W piątek pod pustym już Sejmem sympatycy Stowarzyszenia Młoda Socjaldemokracja protestowali przeciwko uzurpowaniu prawa do beretu z moheru przez PiS.
– Moja babcia nosi taki beret, a na pewno nie zagłosuje na Kaczyńskiego – zapewniała rzeczniczka Stowarzyszenia Ewelina Latosek.
Socjaldemokraci domagali się od prawicowych polityków podmiotowego traktowania wszystkich starszych osób, a nie jak „bezmyślnych maszynek do głosowania”. „Chcemy szacunku dla ludzi starszych, panie premierze” – napisali w oświadczeniu. Zapewnili, że ufają w mądrość swoich babć i dziadków i nie planują nikomu zabierać dowodu osobistego. W akcie solidarności ze starszymi założyli moherowe berety. – Dla mnie to symbol zaufania i ciepła, które bije od mojej babci – mówiła Latosek, która kandyduje do Sejmu.
A na zakończenie akcji zaczęli przesyłać sobie SMS-y: „Przekonaj babcię, przekonaj dziadka, że głosowanie wg wskazań ojca dyrektora to wpadka! PS Oddaj im dowody osobiste!”.
Mimo usilnych starań, by wzbudzić zainteresowanie przechodniów pikietą, większość z nich przechodziła obojętnie, co najwyżej uśmiechając się na widok młodych ludzi w różnokolorowych moherowych czapeczkach.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Wojciech Karpieszuk
Fot. Sławomir Kamiński / AG








