Kłamstwa „Niemego krzyku”
16 czerwca 2009 r. podczas wywiadu telewizyjnego Przewodniczący Sejmowej Komisji Zdrowia Bolesław Piecha (PiS) zaapelował o poparcie projektu poselskiego dotyczącego całkowitego zakazania zapłodnień metodą in vitro. Powołał się na film przedstawiający zabieg usunięcia ciąży zatytułowany „Niemy krzyk” z 1984 roku autorstwa kontrowersyjnego amerykańskiego ginekologa Bernarda Nathansona.
Członkinie i członkowie Stowarzyszenia Młoda Socjaldemokracja apelują o merytoryczną debatę w kwestii nowelizacji prawa dotyczącego metody in vitro, która w naszej opinii rozstrzyga się wyłącznie pomiędzy dwoma nieomal identycznymi stanowiskami Prawa i Sprawiedliwości (projekt Posła Piechy) oraz Platformy Obywatelskiej (projekt Posła Gowina), mającymi na celu zaprzeczenie opiniom środowiska medycznego oraz spełnienie wymagań stawianych doktrynalnie przez Kościół Katolicki.
Jednocześnie sprzeciwiamy się krucjacie parlamentarnej prawicy, która dąży do zakazania legalnej aborcji i powołuje się w tym celu na propagandowy film „Niemy krzyk”. Jest to dokument pełen manipulacji, przekłamań i fałszywych tez, z którymi eksperci medyczni się nie zgadzają. Film ten jest jednoznacznie wykorzystywany przez środowiska prawicowe do zastraszenia społeczeństwa. Pomimo drastycznych scen, nieodpowiednich dla dzieci w wieku szkolnym, jest on wyświetlany w szkołach publicznych na lekcjach religii, często bez wiedzy rodziców.
Sprzeciwiamy się nie odmiennym poglądom, prezentowanym przez środowiska prawicowe, ale używanej przez nie kłamliwej retoryce, która nie powinna mieć miejsca w debacie publicznej. Film dr Bernarda Nathansona został w latach 80-tych poddany ogromnej krytyce środowiska medycznego i oskarżony o manipulowanie faktami. Sprawa trafiła nawet przed francuski wymiar sprawiedliwości, który przyznał rację przeciwnikom dokumentu. Ich główne zarzuty dotyczyły nieprawdziwych danych medycznych, związanych z cechami przypisywanymi 12-tygodniowemu płodowi, tj.: odczuwanie bólu (jest to niemożliwe z powodu braku wytworzonej kory mózgowej i mieliny rdzenia kręgowego), wykonywanie świadomych ruchów (eksperci od echografii i techniki filmowej stwierdzili, że zdjęcia robiono umyślnie w zwolnionym tempie, aby przy normalnej projekcji powstało wrażenie nadaktywności) czy wysokie tętno płodu podczas zabiegu (jest ono zupełnie normalne w tym stadium, dopiero w drugiej połowie ciąży się obniża).







